Artykuły

WYBRANE ZAGADNIENIA Z HISTORII TECHNIKI POLSKIEGO FILMU FABULARNEGO

 

CZĘŚĆ I

1895 – 1929

OD NARODZIN KINEMATOGRAFII

DO PRZEŁOMU DŹWIĘKOWEGO

 

ROZDZIAŁ I

PIONIERZY

 

TŁO

Wynalazek kinematografii przypisuje się francuskim konstruktorom, braciom Auguste’owi i Louisowi Lumiere’om, a za datę oficjalnych narodzin nowej sztuki – filmu – przyjmuje się 28 grudnia 1895 r. Wtedy odbył się w Paryżu pierwszy publiczny, płatny pokaz filmów nakręconych i wyświetlanych kinematografem Lumiere’ów.

Faktycznie, ich kinematograf okazał się najprostszym w obsłudze, a zarazem – choć nie od razu – najdoskonalszym urządzeniem do wytwarzania „żywych fotografii”.

Na przełomie XIX i XX w. nie był jednak jedynym pionierskim aparatem filmowym. Gorączkowe prace nad uzyskaniem ruchomego obrazu na ekranie prowadzono w wielu regionach świata, np. w Stanach Zjednoczonych (m.in. Thomas Alva Edison), w Anglii (William Friese-Greene), w Niemczech (bracia Emil i Max Skladanowsky).

Oto chronologiczny przegląd osiągnięć w tej dziedzinie, które odnotowano na znajdujących się wówczas pod zaborami ziemiach polskich.

 

1895 – PIOTR LEBIEDZIŃSKI KONSTRUUJE

PIERWSZE POLSKIE APARATY FILMOWE

Piotr Lebiedziński (1860–1934), warszawski inżynier związany z przemysłem fotochemicznym, jest pierwszym znanym polskim wynalazcą, który prowadził – zapewne od 1893 r. – poważne i zakończone przynajmniej połowicznym sukcesem doświadczenia w dziedzinie „ożywiania” fotografii. Zbudował dwa aparaty – zdjęciowy i projekcyjny. Ten pierwszy posiadał górny magazyn zdawczy na sto płyt szklanych w metalowych ramkach. Na każdej płycie eksponowało się kolejno pięć zdjęć, czyli jedno naładowanie aparatu wystarczało na zrobienie 500 zdjęć i utrwalenie sceny trwającej 30 sekund. W trakcie zdjęć płyta na 1/3 sekundy pięciokrotnie zatrzymywała się przed obiektywem, poczym dzięki specjalnemu urządzeniu mechanicznemu opadała do dolnego magazynu odbiorczego.

Aparat projekcyjny posiadał dwa obiektywy, co podobno eliminowało migotanie obrazu ekranowego – wadę wielu wczesnych projektorów filmowych, z pierwszymi egzemplarzami kinematografu braci Lumiere włącznie. W projektorze Lebiedzińskiego zdjęcia zamienione w przeźrocza przechodziły kolejno przed lewym i prawym obiektywem, przy czym obydwa były wycelowane w jeden punkt, gdyż różnica wynosząca nawet 1/15 mm czyniła obraz ekranowy wadliwym.

Najpoważniejszą wadą aparatury Lebiedzińskiego było przystosowanie do tłukących się płyt szklanych. Mimo to konstruktor nakręcił nią – i zapewne również wyświetlił – kilka filmów.

Zachowały się odbitki fotograficzne z oryginalnych negatywów dwóch fabularyzowanych obrazów – „Sceny w łazience” i „Krakowiaka”. W obu wystąpili aktorzy warszawskich teatrów ogródkowych, m.in. Natalia Konicka i Wiesław Szymborski.

Warto dodać, że na przełomie 1895 i 1896 r. w Warszawie, najpierw przy ul. Niecałej 1, a później w Panopticum braci Macha na Krakowskim Przedmieściu, mieszkańcy stolicy podziwiali kinetoskop Thomasa Alvy Edisona – do czasu upowszechnienia się kinematografu najpopularniejszy aparat filmowy, mający jednak tę wadę, że w danym czasie film mógł oglądać tylko jeden widz.

 

 1896 – ZOOSKOP UNIWERSALNY JANA POPŁAWSKIEGO

Jan Popławski, który wraz z bratem Józefem Popławskim pomagał Piotrowi Lebiedzińskiemu skonstruować jego aparaty, w latach 1893–1896 zbudował samodzielnie inny aparat filmowy – zooskop uniwersalny. Obiektyw eksponował na okrągłej płycie szklanej trzy serie zdjęć formatu 1 x 1 i ¾ cm, po 96 każda, z szybkością do 15 naświetleń na sekundę. Z płyty sporządzano diapozytyw i tym samym aparatem wyświetlano ją na ekranie o powierzchni 1 m kw. Rezultaty były podobno zadawalające.

 
 

1896 – PLEOGRAF KAZIMIERZA PRÓSZYŃSKIEGO

            I INNE WAŻNE WYDARZENIA ROKU

Kazimierz Prószyński (1875–1945) jest, obok Jana Szczepanika, najbardziej znanym i najbardziej zasłużonym wynalazcą spośród polskich pionierów kinematografii. Nad swoim pierwszym aparatem filmowym o nazwie pleograf pracował w Warszawie w latach 1894–

1895, a sfinalizował prace w 1896 r., w którym:

- 18 lipca po raz pierwszy urządzono w Warszawie pokaz z użyciem Vitascope’u Thomasa Alvy Edisona;

- 14 listopada w Krakowie (w Teatrze Miejskim) odbył się pierwszy na ziemiach polskich pokaz filmowy z zastosowaniem kinematografu braci Lumiere.

Pleograf, dzieląc los wynalazków Edisona, ostatecznie przegrał konkurencję z kinematografem, niemniej w porównaniu z aparatami Piotra Lebiedzińskiego i Jana Popławskiego stanowił milowy krok naprzód. Zasadnicza różnica polegała na zastąpieniu płyt szklanych perforowaną taśmą celuloidową. Mechanizm korbkowy przesuwał ją, jak w kinematografie, ze stałą prędkością, zatrzymując przed obiektywem na moment naświetlania klatki filmowej podczas zdjęć i wyświetlania jej w trakcie projekcji (ruch skokowy, równomiernie przerywany). Otwory perforacyjne znajdowały się między klatkami, których wymiary wynosiły 38 x 45mm.

Podstawową wadą urządzenia było migotanie i drganie obrazu ekranowego.

Nakręcenie przez Prószyńskiego pleografem, jeszcze w 1895 r., kilku krótkich scen dokumentalnych uważa się za początek polskiej twórczości filmowej.

 

1899 – BIOPLEOGRAF: UDOSKONALONA WERSJA PLEOGRAFU

Kazimierz Prószyński, konstruując biopleograf, za jeden z głównych celów postawił sobie eliminację usterek pleografu – migotania i drgania obrazu. Nie usunął ich w zupełności, ale w znacznym stopniu przybliżył się do wyznaczonego celu dzięki zastosowaniu w biopleografie projekcyjnym dwóch obiektywów wyświetlających przemiennie klatki z dwóch taśm przesuwających się równolegle, ruchem ciągłym. (Biopleograf zdjęciowy, czyli kamera filmowa, był zwykłym aparatem jednoobiektywowym. Z naświetlonego kamerą negatywu sporządzano dwie kopie pozytywowe w taki sposób, by kolejne klatki były wyświetlane to z jednej, to z drugiej kopii).

Źródło światła w biopleografie projekcyjnym stanowiła lampa łukowa o względnie dużej mocy. Urządzenie pracowało ciszej od pleografu. Zastosowanie ciągłego przesuwu taśmy filmowej stanowiło jednak krok wstecz w stosunku do „zasady kinematografu”, która warunkuje uzyskanie poprawnego obrazu ekranowego stabilizacją taśmy filmowej zarówno w trakcie eksponowania kolejnych klatek kamerą, jak i późniejszego wyświetlania ich z projektora. A taką stabilizację zapewnia wyłącznie skokowy, równomiernie przerywany przesuw taśmy.

Prószyński zrealizował biopleografem szereg filmów dokumentalnych o Warszawie, m.in. „Ślizgawkę w Ogrodzie Saskim”, „Ruch uliczny na Krakowskim Przedmieściu przed pomnikiem Adama Mickiewicza”, „Aleje Ujazdowskie” i „Dolinę Szwajcarską podczas letnich koncertów Filharmonii”. W 1902 r. biopleograf posłużył Prószyńskiemu do nakręcenia pierwszych polskich eksperymentalnych scen fabularnych – „Powrotu birbanta” i „Przygody dorożkarza”. W obu wystąpił wówczas początkujący, a później wielki aktor – Kazimierz Junosza-Stępowski. Największym powodzeniem cieszyła się inna scena fabularna, „Mazur na cztery pary”, jeszcze w 1908 r. wyświetlana we wszystkich trzech zaborach.

Filmy Prószyńskiego były prezentowane publiczności warszawskiej na Wystawie Fotograficznej (będącej jednocześnie pierwszą na ziemiach polskich wystawą filmową), zorganizowanej przez Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności (21 września–21 października 1901), w Sali Teatru Letniego w Ogrodzie Saskim (31 marca–2 kwietnia 1902), w teatrze Elizeum przy ul. Karowej oraz na specjalnym pokazie dla członków Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego w gmachu Muzeum Przemysłu i Rolnictwa (17 kwietnia 1902).  W tym samym roku demonstracje aparatów i filmów Prószyńskiego urządzono również w innych miastach: 13 września w Wilnie, 22 września – w Kownie.

 

 1901–1909 – NOWY PLEOGRAF: PROBLEMY WRESZCIE ROZWIĄZANE

Kazimierz Prószyński ok. 1901 r. powrócił do idei jednoobiektywowego i jednotaśmowego pleografu z mechanizmem skokowego przesuwu taśmy filmowej.

Jeśli prawdziwe są doniesienia ówczesnej prasy, że filmy Prószyńskiego znajdywały nabywców zagranicznych i były z powodzeniem wyświetlane w różnych krajach, wynalazca musiał przysposobić nowe modele urządzenia do materiału światłoczułego zaproponowanego przez Edisona, zastosowanego przez Lumiere’ów, i stopniowo stającego się standardem: taśmy 35mm, perforowanej wzdłuż obu brzegów.

Prószyński nie ustawał w wysiłkach na rzecz eliminacji migotania i drgania obrazu ekranowego. Z oboma problemami częściowo uporał się praktycznie w pleografie z 1906 r. Migotanie niwelowała nowa konstrukcja migawki z otworem w kształcie półkolistym, zaś drgania – chwytak: mechanizm łagodzący szarpnięcia taśmy filmowej przy skokowym przesuwaniu jej przed obiektywem. Z uwagi na słaby stan elektryfikacji ziem polskich, do projekcji służyła lampa karbidowo-acetylenowa. Pleograf ten został zademonstrowany w Warszawie, najpierw na pokazie roboczym w lokalu Artystycznego Zakładu Blacharskiego „Ryk” przy ul. Elektoralnej 18, a następnie na pokazie publicznym w Teatrze Letnim w Ogrodzie Saskim. Kolejne prezentacje odbyły się w Anglii, Francji i Niemczech.

Całkowite usunięcie drażniącego widzów migotania i drgania, torujące kinematografii drogę do kręcenia filmów dłuższych niż kilku czy kilkunastominutowe, nastąpiło w pleografie z 1909 r., przez samego Prószyńskiego uważanym za najdoskonalszy. Migotanie wyeliminował obturator – migawka trzyotworowa, uniemożliwiająca oku widza zarejestrowanie ciemnych przerw na ekranie między wyświetlaniem kolejnych klatek. Drganie – jeszcze precyzyjniejsze działanie chwytaka, który inicjując „skok” taśmy na kolejną klatkę, zwalniał na tyle, aby nie było najmniejszego szarpnięcia.

Ten najlepszy z pleografów, mający przełomowe znaczenie dla rozwoju sztuki filmowej, doczekał się w 1909 r. kilku prezentacji we Francji. 5 marca został pokazany we Francuskim Stowarzyszeniu Fizycznym. 7 czerwca wynalazek podziwiali uczestnicy posiedzenia Akademii Nauk w Paryżu, zaś 11 czerwca – członkowie francuskiego Towarzystwa Popierania Przemysłu Narodowego, które przyznało Kazimierzowi Prószyńskiemu srebrny medal. Niestety, na ziemiach polskich pomysły wynalazcy nie spotkały się z szerszym zainteresowaniem.

 

Andrzej Bukowiecki

Wróć do poprzedniej strony

Wybrane wideo

  • O PROGRAMIE APF, dr Rafał Marszałek
  • ZWIĄZEK POLSKIEJ SZKOŁY FILMOWEJ Z KINEM ŚWIATOWYM, prof. Alicja Helman
  • Twórczość Kazimierza Kutza na tle polityki historycznej lat 60
kanał na YouTube

Wybrane artykuły